autor: Kamil Drzeniek
pon., 2010-08-23 09:05
Podbeskidzie Bielsko-Biała to zespół, który po czterech kolejkach przewodzi tabeli pierwszej ligi. Podopieczni Roberta Kasperczyka pokonali ostatnio Odrę Wodzisław 1:0 i objęli fotel lidera.
Bielszczanie zwycięstwo nad Odrą zawdzięczają przede wszystkim bramkarzowi z Wodzisławia Śląskiego, Michałowi Buchalikowi. 21-letni golkiper tak niefortunnie interweniował po dośrodkowaniu Macieja Rogalskiego z rzutu rożnego, że ‘wpakował’ piłkę do własnej bramki. Z drugiej strony, zwycięstwo Podbeskidzia nie podlega żadnej dyskusji, bo gospodarze byli zdecydowanie lepszą drużyną aniżeli spadkowicz z Ekstraklasy. Wodzislawianie, w skutek wielkich problemów finansowych (w dzień meczu piłkarze nie byli pewni wyjazdu, bo nie było pieniędzy na transport do niedaleko oddalonego Bielska) nie mają powodów do wstydu. Chwalą ich również kibice z nad czeskiej granicy, którzy na forum internetowym wyrażają swój podziw co do postawy drużyny w obecnej, arcytrudnej sytuacji.
Dosyć niespodziewanie punkty zgubił Piast Gliwice, który na własnym boisku nie potrafił pokonać KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a goście pokazali, że przedmeczowe zapowiedzi ‘gładkiej wygranej Piasta’ to tylko puste słowa bez pokrycia. Wiceliderem została Flota Świnoujście, która na wyjeździe pokonała Dolcan Ząbki 3:1. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, bo ten mecz mógł potoczyć się zupełnie inaczej. Gospodarze już od drugiej minuty po trafieniu Patryka Kubickiego prowadzili 1:0. Goście do roboty wzięli się dopiero w drugiej połowie. W odstępie 15 minut strzelili Dolcanowi aż trzy bramki i z Ząbek wywieźli komplet punktów. Czwarte i piąte miejsce zajmują kolejno GKP Gorzów Wielkopolski i Górnik Polkowice. Obie ekipy zmierzyły się w miniony weekend, a mecz zakończył się rezultatem 1:1. Pierwsze zwycięstwo na pierwszoligowych boiskach odnieśli zawodnicy Ruchu Radzionków. Zawodnicy Rafała Góraka pokonali beniaminka, Kolejarza Stróże 2:0. Piękną bramką w tym meczu popisał się Witold Cichy, obrońca gości, który w drugiej minucie meczu potężnie uderzył.. do własnej bramki. Drugą bramkę dla ‘Cidrów’ strzelił na cztery minuty przed końcem Marek Suker czym ustalił wynik spotkania na 2:0.
Właściwego rytmu w dalszym ciągu nie mogą złapać dwie drużyny, które przed sezonem wymieniane były jako kandydaci do awansu. GKS Katowice meczu na zapleczu Ekstraklasy jeszcze nie wygrał, a na domiar złego w ostatniej kolejce nie zdobył nawet punktu, bo w Łęcznej uległ tamtejszemu Górnikowi 0:1. W podobnym położeniu znajdują się piłkarze Pogoni Szczecin. Porażka z Sandecją Nowy Sącz 1:2 sprawiła, że ‘Portowcy’ po raz trzeci w tym sezonie schodzili z boiska pokonani. Obie ekipy zajmują lokaty w strefie spadkowej. W piątek zawiódł również Łódzki KS, który został rozgromiony przez Wartę w Poznaniu 4:1. Trener łodzian, Andrzej Pyrdoł po spotkaniu był tak zdenerwowany, że ze złości rozbił jedną z szyb która znajdowała się na stadionie. W ostatnim spotkaniu czwartej kolejki MKS Kluczbork pokonał na własnym stadionie LKS Nieciecza 2:1. Gospodarze trzy punkty zawdzięczają Wojciechowi Hoberowi, który zwycięstwo MKS-owi dał na cztery minuty przed końcem meczu.
W następnej kolejce bardzo ciekawie zapowiadają się spotkania Podbeskidzia Bielsko-Biała z GKS-em Katowice oraz Floty Świnoujście z Piastem Gliwice. Czy drużyny liderujące rozgrywkom podtrzymają dobrą passę? Przekonamy się o tym już w najbliższy weekend.