autor: Kamil Drzeniek
czw., 2010-08-19 15:58
Za nami druga kolejka piłkarskiej Ekstraklasy. Po raz kolejny zawiódł Mistrz Polski Lech Poznań, który bezbramkowo zremisował na własnym stadionie z Arką Gdynia.
Pierwsze zwycięstwo po powrocie na boiska Ekstraklasy zanotowali zawodnicy Górnika Zabrze. Na gorącym terenie w Lubinie pokonali tamtejsze Zagłębie 2-1. Bramki dla zabrzan strzelali Tomasz Zahorski i Adrian Świątek. Honorowe trafienie dla gospodarzy uzyskał były zawodnik Piasta Gliwice, Kamil Wilczek. W innym spotkaniu Cracovia na własnym stadionie podejmowała Śląsk Wrocław. Gospodarze, którzy swoje mecze w dalszym ciągu rozgrywają na Suchych Stawach (Stadion Hutnika Kraków) przegrali ze Śląskiem 2-3, mimo, że prowadzili 2-1. Dwie bramki dla gości strzelił Cristian Omar Diaz, który zapowiadany jest jako wschodząca gwiazda naszej Ekstraklasy. GKS Bełchatów, który w pierwszej kolejce pokonał Polonię Bytom, wyjechał do Białegostoku na spotkanie z Jagą, która chyba jako jedyna nie zawiodła w Europejskich Pucharach. Zawodnicy z województwa podlaskiego walczyli jak równy z równym z Arisem Saloniki więc wstydu nikomu nie przynieśli. Swoją dobrą formę udowodnili również w sobotę, bardzo pewnie pokonując swoich rywali. Dwa gole na swoje konto zapisał będący cały czas w bardzo dobrej formie Tomasz Frankowski. Swoje trafienie zaliczył również powracający na boiska Ekstraklasy Marcin Żewłakow, jednak jego bramka na niewiele się zdała. Jaga wygrała 3-1 i po dwóch meczach ma na swoim koncie już cztery punkty. Wielkie rozczarowanie panuje w Poznaniu. Lech zawodzi nie tylko w Pucharach, ale i w lidze. Kolejorz zaledwie zremisował u siebie z Arką Gdynia 0-0. Słabe wyniki poznaniaków stawiają pod dużym znakiem zapytania przyszłość Jacka Zielińskiego w roli trenera, bo jego notowania nie stoją ostatnio zbyt wysoko. Na Śląsku, a konkretnie w Bytomiu tamtejsza Polonia podejmowała Lechię Gdańsk. Obie drużyny w pierwszej kolejce nie potrafiły pokonać swoich rywali, dlatego tym razem chciały sięgnąć po pełną pulę. Niestety dla obu ekip, jak to bywa w takich sytuacjach, musiały podzielić się punktami. Warto jednak podkreślić, że to niebiesko-czerwoni byli bliźsi zwycięstwa. Polonia po trafieniu Szymona Sawali z pierwszej połowy prowadziła aż do 88 minuty, jednak na dwie minuty przed końcem stan meczu wyrównał Paweł Buzała. W najciekawszym spotkaniu drugiej kolejki , a konkretniej rzecz pisząc – Derbach Warszawy, Polonia pokonała Legię 3-0. Rozmiary zwycięstwa są wielkie, czym ‘Czarne Koszule’ potwierdzily swoje wielkie aspiracje do tytułu mistrzowskiego. Już teraz ręce zaciera Janusz Wojciechowski, Prezes warszawskiej Polonii. Człowiek który wydał miliony na sprowadzenie uznanych w Polsce zawodników może w końcu doczekać się spełnienia swojego marzenia, zdobycia Mistrzowskiego tytułu przez jego drużynę. Swoje premierowe trafienia w barwach gospodarzy zaliczył Bruno, który jeszcze w poprzednim sezonie przymierzany był do gry w Legii. Gola strzelił również Euzebiusz Smolarek, który bardzo dobrze rozpoczął swoją przygodę z naszą ligą. W Kielcach zwycięstwo odnieśli piłkarze Widzewa, którzy po dwóch trafienianiach Litwina Darvydasa Sarnasa pokonali Koronę 2-1. Honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył Andrzej Niedzielan. Natomiast w Chorzowie doszło do wielkiej niespodzianki. Ruch nie miał być już tą drużyną z ubiegłego sezonu, bo zespół opuściło kilku kluczowych zawodników - wspomniany Andrzej Niedzielan, Grzegorz Baran czy Artur Sobiech. Niebiescy jednak z osłabień nic sobie nie robią, bo pokonali wicemistrza Polski Wisłę Kraków 2-0. Podopieczni Waldemara Fornalika rozbili 'Białą Gwiazdę' w 10 minut, a na listę strzelców wpisywali się Krzysztof Nykiel oraz Gabor Straka.
Sprowadzenie wielu znanych nazwisk, takich jak Maciej Żurawski, Ebi Smolarek, Marcin Żewłakow czy Cristian Omar Diaz to strzał w dziesiątkę. To z całą pewnością doda wielkiego kolorytu naszej lidze, która z roku na rok staje się co raz ciekawsza.